fbpx

Co to za przewrotny tytuł i do tego zdjęcie jak jakaś modelka? Zabieg celowy!

Bo zazwyczaj wygląda to tak: przed ciążą cały czas gdzieś lecimy, robimy mniejsze lub większe kariery, uczymy się, rozwijamy możliwości. A ciało? Ma nam służyć w tym zabieganym życiu i nie bierzemy innej opcji pod uwagę.

Zachodzimy w ciążę – i tutaj część osób się zatrzymuje (i super!), ale większość jednak leci dalej. Bo trzeba pozamykać wszystko w pracy, bo jeszcze mieszkanie trzeba przygotować, tyle rzeczy do ogarnięcia, gdzie przy tym znaleźć czas na potrzeby ciała?

Po porodzie pochłania nas nowa sytuacja. Czas leci jak szalony, dni mijają w tempie ekspresowym. Ciało już troszkę się buntuje, kręgosłup zazwyczaj daje o sobie znać. Ale póki nie ma tragedii, to odkładamy na potem, bo jest przecież tyle ważniejszych spraw na głowie!

I mija tak więcej lub mniej czasu i stwierdzamy, że idzie lato i fajnie by było pozbyć się brzucha.

I pojawia się pytanie – dlaczego mój brzuch jest taki wystający, a Ania już po porodzie miała płaski brzuch?! Co to za sprawiedliwość?!

I zaczyna się porównywanie tego nieszczęsnego wyglądu. Jak to jest, że jest to dla nas tak silny bodziec? Posłuchaj w kolejnym odcinku podcastu:

 

Wygląd vs zdrowie – co jest dla nas silniejszą motywacją? Idealnie obrazuje to przykład z mojej pracy, kiedy prowadziłam zajęcia w Fitness klubie:

 Na intensywnych zajęciach jak Cross i Tabata miałam zawsze sporo młodych mam, które chciały „zgubić brzuch” po ciąży. Bardzo to były fajne i zmotywowane dziewczyny, ale zazwyczaj… ciało po prostu nie było gotowe. A ja, jako świeżo upieczony freak zdrowego treningu funkcjonalnego, również w kontekście ciąży, ambitnie dawałam ćwiczenia zastępcze, aby oszczędzić powłoki brzucha, kręgosłup i mięśnie dna miednicy. Chciałam dobrze, ale efekt był odwrotny „Niech Pani mi pozwoli te brzuszki robić, ja tu przyszłam spalić właśnie ten brzuch!”

Z kolei na prozdrowotnym Zdrowym Kręgosłupie miałam głównie mamy trochę większych dzieci. I zazwyczaj okazywało się, że w sumie to plecy bolą je już od urodzenia dziecka…

 Ten przykład idealnie obrazuje, co jest dla nas mocniejszym bodźcem (a przynajmniej bywa dla części z nas – i to nie tylko KOBIET!)

 Ah ten płaski brzuch po porodzie jak Ania – mam wrażenie, że marzenie wielu, wielu mam. Ale pamiętajmy, że to tylko to co NA ZEWNĄTRZ. Nie wiemy, co się kryje w środku. A może zamiast płaskiego brzucha lepiej pomarzyć o mocnym brzuchu, który pięknie stabilizuje nasze ciało, żeby się dało robić samolot z Maluszkiem bez szwanku dla mięśni dna miednicy i kręgosłupa?

Jeśli zależy Ci na zdrowym i sprawnym ciele, a cierpisz na ciągły brak czasu to poniżej możesz dołączyć ZA DARMO do cyklu ekspresowych podcastów dla Mam!

Chcesz cieszyć się lepszym ciałem mimo miliona obowiązków na głowie i totalnego braku czasu?

Zapisz się i odbierz DARMOWY dostęp do specjalnej serii 5-minutowych podcastów dla Mam! Przez 5 dni będę dzielić się z Tobą szybkimi metodami do wdrożenia od zaraz dla sprawnego ciała!

.

Hej, fajnie, że tu wpadłaś! Jeśli jeszcze się nie znamy, to jestem Hela Ignatowska i pomagam mamom i przyszłym mamom być w dobrej formie i cieszyć się zdrowiem poprzez świadomy trening. Dołącz do bezpłatnej grupy na Facebook’u, gdzie dzielę się praktyczną wiedzą i nie zapomnij pobrać bezpłatnych materiałów, które mam dla Ciebie w prezencie!

 

To tyle na dziś, mam nadzieję, że baterie podładowane! 💪

Dobrego dnia,

Hela | @naladujbaterie

P.s. Koniecznie odwiedź mnie na Instagramie, gdzie bywam najczęściej!