fbpx

Kliknij tutaj i przesłuchaj cały podcast:

Często myślimy o powrocie do mocnych ćwiczeń, w kategoriach „ile czasu potrzebuje ciało na regenerację”

Ok, czas jest niewątpliwie tutaj bardzo potrzebny, ale nie jest to jedyny warunek. A cała reszta zależy już od naszych działań – od tego co zrobimy, lub czego nie zrobimy. Od tego, czy wzmocnimy mięśnie osłabione ciążą i porodem, zanim pójdziemy na pierwszy fitness, czy też będziemy bezczynnie czekać, aż samo się zregeneruje. Od tego, czy poprawimy postawę ciała, którą zmieniła ciąża, a początki macierzyństwa dołożyły jeszcze więcej garbika na plecach i wypychania brzucha do przodu. Czy też stwierdzimy „Aaa to mało ważne, nie przeszkadza mi”.

 

Ale niezależnie od podjętej decyzji ciało sobie poradzi…

…tylko nie zawsze będzie to zgodne z naszymi oczekiwaniami.

O co chodzi w kompensacjach?

Wytłumaczę na przykładzie. Moja Klientka chodziła zawsze na obcasach. Pierś wypięta do przodu, tyłeczek do tyłu, szczupła, wysoka i wyprostowana. Na pierwszy rzut oka wszystko pięknie. Ale od lat nie była w stanie wyćwiczyć brzucha. Wszystko super, a  brzuch zawsze nie taki.

Mam więc zadanie dla Ciebie. Stań na palcach, wypchnij pierś w przód, jakbyś się chciała maksymalnie wyprostować. Co się dzieje z Twoimi dolnymi żebrami? UNOSZĄ SIĘ! Pozwalając brzuchowi się leniwie rozluźnić, a napięcie idzie w stronę pleców.

I teraz wyobraź sobie, że w tej pozycji jesteś non stop. Że pracujesz po kilkanaście godzin dziennie, więc cały czas musisz być super prosta i wysztywniona. Co zrobi ciało? Przyzwyczai się. Grzecznie przemilczy całą niedogodną sytuację. Zacznie kompensować – skoro brakuje napięcia w mięśniach brzucha, które potrzebne jest do stabilizacji, to napnie inne mięśnie, żeby się wystabilizować, które w normalnych warunkach nie są za to odpowiedzialne. 

Usztywni ciało, „zabetonuje” je w takiej nieprawidłowej pozycji – to jego ratunek, by móc robić to, czego od niego chcemy. A więc biegać, skakać, robić brzuszki itd. Poradzi sobie – tak jak u mojej Klientki, tylko trochę bolały ją lędźwia. Problem pojawił się dopiero wtedy, gdy chciała pozbyć się wystającego brzucha. A brzuch wcale nie chciał zniknąć i nie ma co się dziwić, w końcu jej ciało świetnie nauczyło się radzić sobie bez jego wsparcia.

Dlatego nie czekaj bezczynnie, ale działaj z głową!

Im mniej czasu minęło od porodu, tym Twoje ciało będzie bardziej „chłonne” i mniej nabyło różnych kompensacji. Ale nawet jeśli urodziłaś już dawno, to nie zwlekaj, tylko działaj – im szybciej, tym będzie Ci łatwiej.

 

Popraw postawę ciała, wzmocnij mięśnie głębokie, popraw stabilizację. Znajdziesz tego mnóstwo na blogu, a jeśli masz mało czasu to zapisz się tutaj i odbierz specjalną serię 5-minutowych podcastów dla Mam zupełnie ZA DARMO!

.

A pełne wzmacnianie dla Mam pod kątem ćwiczeń dynamicznych znajdziesz w Programie ćwiczeń dla zabieganych Mam:

Promocja!

Pakiet PREMIUM – program ćwiczeń dla zabieganych Mam

Jesteś Mamą z milionem obowiązków na głowie? Chcesz wreszcie wrócić do formy po ciąży, ale nie masz totalnie do tego głowy, jesteś w ciągłym niedoczasie i co zaczynasz, to rozmywa się po kilku dniach?

Ten program to właśnie odpowiedź na potrzeby kobiet, które są już zmęczone zalataną codziennością i chcą wreszcie mądrze wesprzeć zdrowie swojego ciała, by lepiej czuć się ze sobą. Wiem, że natłok codziennych obowiązków tego nie ułatwia – dlatego program bazuje na krótkich, ale efektywnych treningach i Twoich zwykłych codziennych czynnościach!

Zamiast godzinnych treningów oderwanych od rzeczywistości, łap 20 minut najskuteczniejszych ćwiczeń i ciesz się świetną formą!

Hej, fajnie, że tu wpadłaś! Jeśli jeszcze się nie znamy, to jestem Hela Ignatowska i pomagam mamom i przyszłym mamom być w dobrej formie i cieszyć się zdrowiem poprzez świadomy trening. Dołącz do bezpłatnej grupy na Facebook’u, gdzie dzielę się praktyczną wiedzą i nie zapomnij pobrać bezpłatnych materiałów, które mam dla Ciebie w prezencie!

 

To tyle na dziś, mam nadzieję, że baterie podładowane! 💪

Dobrego dnia,

Hela | @naladujbaterie

P.s. Koniecznie odwiedź mnie na Instagramie, gdzie bywam najczęściej!