Trener personalny Gdynia dla kobiet

Kiedyś nie sądziłam, że "coś" jeszcze ze mnie będzie.

Wiecznie przygarbiona, pospinana, ze skrzywieniem kręgosłupa i fatalną postawą ciała. Potykająca się o własne nogi (serio – do tego stopnia, że w podstawówce przewróciłam się na twarz i wybiłam przednie zęby… STAŁE). Kojarzysz ten stary serial „Hela w opałach”? To właśnie byłam ja. Zawsze coś mi się działo.

Byłam jednak zdeterminowana, żeby to zmienić. Żeby wreszcie czuć się sprawnie, silnie i pewnie siebie.

Zrobiłam to. Ale to, jak wiele po drodze doświadczyłam, aby osiągnąć sprawne ciało – zmieniło moją perspektywę już na zawsze.

Przeszłam od garbatych pleców i wiecznego bólu kręgosłupa do wyprostowanej postawy ciała, przyjemnego luzu w ciele i swobody ruchu, bez bólu.

Przeszłam od osłabionych mięśni brzucha, przez które non stop łapałam kontuzje, do silnego core’u, który trzyma mnie stabilnie (i dobrze wygląda) – i to pomimo dwóch cięć cesarskich i dużego rozejścia mięśni brzucha.

A w międzyczasie zrozumiałam swoją misję.

Teraz, jako trenerka specjalizująca się w kobiecym treningu, szczególnie w pracy z mięśniami brzucha i dna miednicy, moją misją jest pomaganie kobietom w budowaniu ciała pełnego mocy bez spinki i długich, ciężkich treningów.

Wierzę, że każda kobieta może czuć się lekko, sprawnie i pewnie siebie, czerpiąc radość ze zdrowego i świadomego ruchu.

Nawet jeśli wydaje Ci się, że startujesz z pozycji „beznadziejnego przypadku” i że jedyne, co Ci pozostaje to zacisnąć zęby i cisnąć, albo odpuścić totalnie i się załamać. Nie – jest inna droga. Ja ją już przeszłam, a teraz pokażę Tobie jak ćwiczyć mądrze i z przyjemnością!

Największą radość i satysfakcję czuję, kiedy moje kolejne klientki odzyskują radość życia, swobodę ruchu i MOŻLIWOŚCI - które daje im sprawne i silne ciało.

I to bez wielkich wyrzeczeń, bez presji i spinki. Moje Klientki to w większości mamy i przyszłe mamy. Znają aż za dobrze smak zimnej kawy, ból dziecięcych kolek, stan permanentnego zmęczenia i brak czasu na cokolwiek.

A jednak – gdy wchodzą na matę, wszystkie problemy na moment znikają. Wdech, wydech, klatka się otwiera, plecy się prostują, czują jak znów budzą mięśnie do życia.

Energia budzi energię. Przed momentem resztką sił zbierały się do ćwiczeń, a 20 minut później już zwijają matę z uśmiechem na ustach, spokojem w głowie i nową siłą w ciele.

Baterie naładowane. Ze świeżą energią i sprawnym ciałem życie staje się łatwiejsze.

Wierzę w to, że każda kobieta może czuć się lekko, sprawnie i pewnie siebie. Czerpać radość ze zdrowego i świadomego ruchu. By robić, to co kocha i żyć w pełni!

Często pracuję z klientkami, które często przed ciążą BYŁY aktywne fizycznie – ale kiedy zachodzą w ciążę i rodzą dzieci, zmienia się wszystko.

Ja, jako trenerka i mama dwójki dzieci, też tego doświadczyłam. 

Jak trudno czasami znaleźć czas na aktywność fizyczną. Jak Twoje ciało się zmienia – w trakcie ciąży, po porodzie – nieważne, czy siłami natury, czy CC. Jak Ty się zmieniasz i potrzebujesz szczególnego wsparcia.

INNEGO, MĄDREGO podejścia do ćwiczeń, niż dotychczas.

Tak, aby Twoje ciało Cię WSPIERAŁO w codziennych wyzwaniach i abyś uwierzyła, że możesz zbudować ciało pełne mocy – nawet jeśli to ciało tak bardzo się zmieniło.

I jaram się tym przeogromnie, że moja misja się spełnia:

Prowadzę własne studio treningowe dla kobiet w Gdyni oraz platformę treningową on-line, dzięki którym moje Klientki budują ciało pełne mocy.

Jestem jedną z pierwszych w Polsce certyfikowanych instruktorek innowacyjnej metody Low Pressure Fitness, która pozwala na ekspresowe wzmocnienie mięśni głębokich, prowadząc do uzyskania płaskiego brzucha i wąskiej talii. Ta metoda, choć stosunkowo nowa w Polsce, już przynosi niesamowite efekty moim klientkom.

Prowadzę własne studio treningowe dla kobiet w centrum Gdyni NAŁADUJ BATERIE. Szkolę inne trenerki i fizjoterapeutki z zakresu treningu funkcjonalnego mięśni głębokich, wzmacniania core i świadomej pracy z ciałem w ciąży i po porodzie.  

Pracę na żywo przenoszę do „on-line’u” i wspieram kobiety z całego świata poprzez specjalistyczne programy treningowe.

Sprawdź, gdzie się szkoliłam:

Jestem instruktorką fitness od 2010 r. Ukończyłam kurs trenera personalnego prowadzony przez Akademię Kulturystyki, Fitness i Trójboju Siłowego oraz kurs trenera medycznego kobiet w ciąży i po porodzie prowadzony przez Katarzynę Witek – Sokołowską i Izabelę Dembińską. Jestem certyfikowaną instruktorką metody Low Pressure Fitness – skończyłam kursy prowadzone przez Becky Keller (USA), Alexa Marinę (UK) oraz Annę Łukasik (PL).

Jestem również po wielu innych specjalistycznych szkoleniach: 

Składa papiery na AWF i zapisuje się na intensywny kurs hiszpańskiego. Gdy już dostaje się na studia, okazuje się, że ból stawu skokowego, z którym trenuje od roku to… złamanie przeciążeniowe z oddzielającymi się fragmentami kości do stawu i martwicą stawu skokowego.

Koniec z treningami, trzeba operować.

Tydzień przed Mistrzostwami Polski. Całe życie przewraca się do góry nogami. Wszystko to, na co z uporem pracowała tyle lat, po prostu przepada. Kiedy po operacji zaczyna się rehabilitować, ma wrażenie, że znów wraca do punktu start. Załamuje się i obraża na sport, który tak bezczelnie ją zdradził.

I rzuca studia, rzuca hiszpański i stwierdza, że czas wyrosnąć z marzeń.

Kilka lat później zostaje magistrem biologii i po licznych stażach dostaje dobrą pracę w duuużym korpo. Dobre pieniądze, stabilność, prężnie rozwijający się biznes farmaceutyczny. Ma męża i etat – tak jak być powinno, a więc cała rodzina już czeka na dzieci. 

Ale ją coś kłuje w tym życiu.

Coraz częściej ucieka w podróże, coraz dalsze i coraz bardziej ekstremalne. Wraca do mocnych treningów, zakochuje się w crossficie. Coraz mocniej i intensywniej. Szuka życia, szuka siebie.

Pewnego dnia znajomy trener wysyła jej ogłoszenie na casting instruktorów do klubu fitness. Totalnie niepewna siebie postanawia spróbować swoich sił i… wygrywa. Dostaje swoją pierwszą grupę „na próbę” o 6 rano i mimo wielu niewspierających przekonań w głowie („kto będzie przychodził na 6 rano?!”) grupa rozkręca się, potem dochodzą kolejne i kolejne, aż…

Decyduje się rzucić etat. Żegna stabilność, wygodny fotel, służbowe benefity, wyjazdy i kolacje firmowe, wraca do świata sportu. I znów czuje, że żyje.

Łapie zajawkę na trening medyczny (terapia ruchem np. po kontuzjach) i każdy weekend spędza na szkoleniach. W 2018 idzie na kurs, który wszystko zmienia. „Trening medyczny w ciąży i po porodzie” prowadzony przez Katarzynę Witek-Sokołowską i Izabelę Dembińską sprawia, że temat treningu okołoporodowego, który wcześniej przerażał, zaczyna fascynować. Po kolejnych szkoleniach (kinesiotaping, trening mięśni dna miednicy, korekcja rozejścia mięśni brzucha) wprowadza nowe umiejętności w życie i nie może się nadziwić, jak dobre efekty mają Klientki, które wcześniej bezskutecznie próbowały wrócić „do formy”!

I tak to z przygarbionej dziewczynki w ortopedycznych butach stałam się pewną siebie trenerką kobiet i... sama zastałam mamą.

Dzięki temu mogłam przetestować na sobie - wszystkie metody i narzędzia treningowe - szczególnie, że życie doświadczyło mnie ciążą zagrożoną, nieplanowaną nagłą cesarką i synkiem wcześniakiem.

Powrót do formy po pierwszym cięciu cesarskim przypomniał mi żmudną rehabilitację po operacji stawu skokowego. Znów wszystko od nowa, człowiek już umiał biegać, a uczy się chodzić… 

Mimo, że wiedziałam, na co się szykować, to i tak czułam się w tym totalnie zagubiona. Brzuch był obcy i bez czucia, pierwszy raz od dzieciństwa znów poczułam, co to znaczy ból kręgosłupa.

Mimo, że wiedziałam, co mam robić – w końcu pomogłam już tylu kobietom wrócić do formy, ale… okazało się, że na własnej skórze doświadczenie i wiedza smakuje inaczej.

Mimo, że wiedziałam dobrze, że jest to PROCES, to i tak chciałam zrobić wszystko jak najszybciej. I skupiałam się na tym, czego nie mam – płaskiego silnego brzucha, spokojnego czasu dla siebie, kontroli nad życiem. To nie był łatwy czas, a presja na „powrót do formy” tylko go utrudniała.

I po kilku tygodniach takiej "szarpaniny" powiedziałam: STOP.

Skoro próba robienia wszystkiego nie zadziałała, postanowiłam podzielić proces „powrotu do formy” na małe etapy i w danym momencie skupiać się tylko na jednym obszarze.

Skupiłam się na potrzebach mojego „nowego ciała” i na działaniu metodą małych kroków. Postawiłam na mniejszą ilość ćwiczeń, ale precyzyjnie dobranych oraz na mniejszą ilość powtórzeń, ale wykonywanych maksymalnie świadomie. Dzięki temu skondensowałam godzinny trening do 20 minut!

Postanowiłam działać z tym, co mam, tu i teraz. Nie czekając na lepszy moment, więcej czasu i przespane noce. 20 minut okazało się być czas, w którym mogą zrobić dla siebie dużo dobrego.

Znów czułam, że robię coś dla siebie, energia wróciła i każdy kolejny dzień (mimo wciąż nieprzespanych nocy) zaczynałam z coraz większą mocą. Zapomniałam o bólu pleców, o ograniczeniach – wreszcie mogłam cieszyć się aktywnym życiem, tak jak przed ciążą.

To właśnie macierzyństwo w połączeniu z trenerską wiedzą i życiowym doświadczeniem zaowocowały powstaniem programów treningowych, dzięki którym Ty też możesz cieszyć się sprawnym ciałem bez wyrzeczeń i presji!

Wraz z energią z ruchu wróciła moja moc.

Postanowiłam wrócić do mojego marzenia. Spakowaliśmy wszystkie najważniejsze rzeczy do dwóch plecaków i wyjechaliśmy do Hiszpanii. Daliśmy sobie miesiąc na szukanie najlepszych miejsc w Andaluzji na „active campy” czyli wyjazdy dla kochających aktywne życie. W głowie mieliśmy nawet odjechany pomysł znalezienia miejsca na stworzenie hostelu dla aktywnych – z treningami na tarasie i surfingiem w morzu.

Z maluchem w chuście biegaliśmy po ogromnych plażach nad oceanem, wspinaliśmy się podziwiając widoki, testowaliśmy smaki w tapas barach i szukaliśmy najlepszych miejsc na treningi.

I znaleźliśmy!

IMG_7563 (1)

Moje hiszpańskie marzenie właśnie miało się spełnić - ruszyły zapisy na active camp w Hiszpanii!

I wtedy zaczęła się pandemia.

Ponad 60 dni w twardym lockdown’ie w Hiszpanii na 15m2 było dla nas ogromną szkołą życia. W tym czasie zaczęliśmy obserwować różne niepokojące objawy u naszego synka wymagające konsultacji (rok później okazało się, że ma spektrum autyzmu).. Nadszedł czas, żeby znów porzucić marzenia i wrócić do rzeczywistości. Szczególnie, że… okazało się, że jestem w drugiej ciąży.

Prywatnie - jestem mamą dwójki Szogunów, które codziennie zapewniają mi moc atrakcji.

Doświadczyłam na sobie ciąży zagrożonej, przedwczesnego porodu, dochodzenia do siebie po nagłym cesarskim cięciu, a także rozejścia mięśni brzucha i ogromnego bólu kręgosłupa. A potem kolejnego cięcia w krótkim odstępie czasu.

Dlatego tak dobrze rozumiem moje Klientki. I dlatego też w moich treningach króluje świadomy i wspierający ruch – odżywczy nie tylko dla ciała, ale i dla ducha. Po to by każda, nawet najbardziej zmęczona mama czy przyszła mama, mogła poczuć się lepiej w swoim ciele, zapomnieć o bólu i ograniczeniach, odzyskać wolność i móc z radością robić wszystko to, co kocha!

Jeśli chcesz wrócić do formy po ciąży, poprawić wygląd i funkcję brzucha, zmniejszyć rozejście mięśni brzucha czy nietrzymanie moczu, poprawić postawę ciała – jestem tutaj, aby Ci pomóc. Razem możemy osiągnąć Twoje cele, działając krok po kroku, bez presji i z przyjemnością.​

W powrocie do pełnej sprawności po drugiej cesarce (w krótkim odstępie czasu - 1,5 roku) pomogła mi metoda Low Pressure Fitness.

Mimo, że w Polsce jest to „świeża” metoda, to w Hiszpanii i Ameryce Południowej bije rekordy popularności ze względu na efektywność.

Dzięki Low Pressure Fitness wróciłam na zawody biegowe i na crossfit. Zmobilizowałam głębokie zrosty po cc i poprawiłam balans mięśniowy – co widocznie zmieniło wygląd i funkcjonowanie brzucha.

Podobne efekty uzyskały moje Klientki – wracając do biegania pomimo obniżenia narządów rodnych czy uzyskując wyraźną poprawę w wyglądzie brzucha jedynie po miesiącu krótkich ćwiczeń. 

Dlatego też z pasją uczę metody Low Pressure Fitness w moim studiu, na warsztatach oraz na platformie treningowej online!

Platforma subskrypcyjna dla mam i przyszłych mam to pełna ścieżka usprawniania ciała od A do Z z moim wsparciem i siłą społeczności. Dołącz do ekipy i zbuduj ciało pełne mocy bez długich treningów!

A co z marzeniami?

Przyznam się, że na moment je odpuściłam. Zajęłam się poważnym życiem – powrót do znanego i bezpiecznego miejsca pracy (Warszawa), kredyt, domek z ogródkiem pod miastem, zajęcia dla dzieci, odpowiednie warunki życia, stałe Klientki.

I pewnego marcowego dnia stojąc na trójmiejskiej plaży poczułam, że znów gdzieś zgubiłam swoje życie. Pół roku później kolejny raz pozbyliśmy się zbędnego balastu, spakowaliśmy to, co najważniejsze i ruszyliśmy w drogę – do Gdyni, „miasta z morza i marzeń” – jak mówią. Spełniłam marzenie życia nad morzem. Brakuje czasem tego hiszpańskiego słońca, ale gdy na treningach i warsztatach poznaję kolejne cudowne kobiety, to wiem, że jestem tu, gdzie powinnam być. A do Hiszpanii? Zawsze można skoczyć na Active Camp!

To tu stworzyłam STUDIO TRENINGOWE NAŁADUJ BATERIE – czyli moją przestrzeń dla kobiet, w której naładujesz baterie, wrócisz do formy po porodzie, schudniesz po ciąży i wyrzeźbisz ciało pełne mocy.

Z RADOŚCIĄ I DOBRĄ ENERGIĄ!

Ruszaj ze mną w podróż po sprawne i zdrowe ciało!

Zyskaj czas, ćwicz ze mną u siebie w domu (Gdynia/ Trójmiasto)

Zapisz się na trening w klinice fizjoterapii MEDSTACJA w Gdyni

Trenuj ze mną on-line z dowolnego miejsca na ziemi – gdziekolwiek jesteś

Bądź niezależna, ćwicz z samodzielnie z programem on-line

Dla mam

Pobierz PRAKTYCZNY PLANER, który pomoże Ci wrócić do formy bez długich treningów – skupiając swoją energię tylko na tym, co kluczowe w danym etapie.

.
Dla kobiet w ciąży

Pobierz bezpłatny poradnik SPRAWNE CIAŁO W CIĄŻY i proste, całkowicie bezpieczne ćwiczenie dla Twoich zdrowych pleców w ciąży.

.