Zapraszam na pierwszy tekst na blogu pisany wspólnie z moim mężem! U nas czas ciąży był bardzo kolorowy (i raczej nie słodko różowy), więc mamy z czego się pośmiać. Także wszystkie “rady” są od serca i z własnego doświadczenia, ale oczywiście z przymrużeniem oka – dystans to podstawa! No dobra to lecimy, trzymajcie kciuki, żebyśmy się nie pozabijali zanim artykuł ujrzy światło dzienne…. Ale jeśli to czytasz, to najprawdopodobniej przetrwaliśmy!

1. Pogódź się z nowym gościem w łóżku i nie narzekaj

Spodziewaj się, że Pan Poduszka vel. Rogal vel. Wąż gdzieś tak od połowy ciąży będzie najlepszym nocnym towarzyszem Twojej wybranki. Przyjmij to z godnością, nie próbuj wypraszać go z łóżka. Ewentualnie możesz go przesunąć, aby przytulić wybrankę (Wojtek dodaje, próbując mrugnąć okiem: you know what I mean 😁 )

2. Kiedy mówi, że jest gruba, zawsze zaprzeczaj 

Pomagaj jej jeść zdrowo i sam dawaj dobry przykład (nie wsuwaj maca na obiad i nie proponuj kebaba jako wyjścia do knajpy). Jednak kiedy żali się, że jest gruba, od razu zaprzeczaj! Kluczowa jest tu prędkość reakcji – każda sekunda zwłoki jest na Twoją niekorzyść 😁 Za to zwróć jej uwagę na inne walory, które powiększyły się wraz z ciąża 😁 Najlepiej wyrób sobie taki automatyczny odruch odwracania uwagi ✌️

3. Nie baw się w detektywa

Jak zaczyna się dramaturgia, to nie zastanawiaj się dlaczego i jak ten problem rozwiązać, tylko przytul jak najszybciej. Nie szukaj powodów, nie próbuj zrozumieć, nie dawaj rad – wysłuchaj, współczuj, przytul. Ewentualnie podaj bezalkoholowe piwko/wino.

4. Wyczuwaj zachcianki

Żeby ustrzec się przed niebezpieczną sytuacją braku ciekawych produktów żywnościowych w lodówce (która łatwo może przerodzić się w tornado), musisz wykazać się instynktem zachciankowym. Przeanalizuj dotychczasowe zachcianki i uzupełnij braki w lodówce zawczasu. Lub szykuj się na sprint do sklepu.

5. Zachcianki na słodkie

Kwestia problematyczna, jeśli zbyt często borykasz się również z problemem z punktu nr 2. Jeśli Twoja druga połówka wyraźnie obawia się przemiany w tłustą kulę (zbijam z nią piątkę, przeżywałam to samo!), ale jednocześnie nie potrafi zwalczyć zachcianki na słodkie, to najwspanialszym prezentem pod słońcem będzie zabranie ją na ciasto bez cukru! W Warszawie znajdziesz całkiem sporo takich miejsc – możesz znaleźć je tutaj.

6. Nie komentuj problemów ze strony układu pokarmowego

Wiemy, że korci Cię o jakiś zabawny komentarz, ale daruj sobie – zamiast tego zrób jej herbatkę, rumianek, czy na co ma tam teraz ochotę.

7. Nie komentuj gaf i głupich tekstów

To nie jej wina, że ma problem z pamięcią i skojarzeniem niektórych faktów. Wszystkiemu winne są hormony – jak nie wierzysz zajrzyj tutaj. Wiemy, że znów strasznie korci, bo byłby ubaw po pachy, ale najpierw poczekaj na jej reakcję – jeśli śmieje się z siebie, możesz dołączyć (aczkolwiek zalecamy umiar w obśmiewaniu się).

8. Kiedy zaczyna przestawiać meble, przekładać ubranka i spędza pół dnia w pokoju/ kąciku dziecka to nie pytaj dlaczego – bądź gotowy

Pod tym względem musisz zdać się na jej instynkt. Nie szukaj wyjaśnień (tak jak w poprzednich przypadkach), Wojtek tłumaczy: racjonalnych powodów nie ma, to wyższy poziom fizyki (jeszcze wyżej niż kwantowa) i po prostu pomóż szykować się na wielki finał.

9. Zapoznaj się bardzo dokładnie z zawartością torby szpitalnej

Ale nie tak jak z lodówką, że wiesz tylko gdzie stoi piwko i leżą kabanosy. Masz znać każdy zakamarek i każdą kieszonkę. Jeśli nie wiesz do czego służy dany przedmiot, to nie pytaj jej!!!! Po prostu google it (na pewno go już poznałeś, tylko nie pamiętasz).

10. Kiedy stwierdzi, że zrobi coś dla dziecka sama, a wiesz, że nie ma ku temu odpowiednich zdolności, wybij jej to z głowy (albo zrób to sam)

Tylko nie mów, że to zły pomysł – po prostu powiedz, że nie ma sensu, żeby się męczyła, bo może w tym czasie zrobić coś dla siebie. Przykład z życia, o którym chyba nikomu nie opowiadaliśmy: postanowiłam zrobić karuzelę dla młodego (co to za dziwny pomysł, skoro można kupić takie piękne w necie?!), kombinowałam, kombinowałam cały dzień, istne szaleństwo, odkopałam ze strychu stare bombki i pomalowałam je na kontrastowo (oczywiście przeczytałam w jakiejś mądrej książce, że dzieci lubią kontrastowe), koniec końców wyszedł z tego jakiś totalny kolorowy festyn, a ja umęczyłam się jak dzika. Kiedy Wojtek wrócił z pracy, pokazałam mu moje dzieło, a on na to: “Eeee, to miała być jakaś ozdoba na choinkę?” Z rozpaczy musiałam zjeść czekoladę. Znów. Także czym prędzej wybijajcie dziwne pomysły z głowy ciężarnych!

DOBRA, A TERAZ NA POWAŻNIE:

Wspieraj, nawet jeśli nie rozumiesz. Staraj się zrozumieć, ale przyjmij do wiadomości, że pewnie nie uda Ci się to do końca (w końcu jesteś facetem, a ona jest kobietą, do tego w ciąży). Interesuj się (Wojtek: albo udawaj, tylko rób to dobrze) i bierz udział w przygotowaniach. Na Szkole Rodzenia nie siedź w telefonie i nie śpiesz się na mecz. Czytaj, to co podsunie Ci Twoja kobieta. I analizuj, a nawet staraj się zapamiętać. Rozmawiajcie o swoich pomysłach na wychowanie i opiekę nad dzieckiem, przegadajcie to dobrze, żeby nie było zaskoczenia.

.

To tyle na dziś!

Dobrego dnia,

Hela | @naladujbaterie


Cześć, jestem Hela! Pomagam mamom i przyszłym mamom być w dobrej formie i cieszyć się zdrowiem poprzez moją metodę holistycznego podejścia do ciała i ruchu. Poprzez ruch naprawiam niedziałające mięśnie, bolące plecy, brak sił, lenistwo i wiele innych przypadłości. Dołącz do naszej grupy na Facebook’u, gdzie dzielę się praktyczną wiedzą. Zapraszam Cię do trenowania ze mną, a jeśli wolisz tylko czytać, to rozgość się na blogu, gdzie znajdziesz sporo artykułów na temat aktywnego życia. Nie zapomnij pobrać bezpłatnych materiałów, które mam dla Ciebie w prezencie!

Koniecznie odwiedź mnie na Instagramie, gdzie bywam najczęściej!

Miłego ładowania baterii! 💪